Biorę się za siebie. Dieta,ćwiczenia,liczenie kalorii ogólny szał odchudzania!
Motywacja to podstawa. Ja próbowałam się zebrać do tego już chyba jakieś 6 miesięcy...ale przecież nieważne ile się do tego zbierasz. Ważne jest to,że wreszcie się za to zabierasz a z czasem osiągasz wymarzony efekt. Na to właśnie liczę. Na to,że wytrwam w tym co sobie postanowiłam i będzie już tylko lepiej. Zero zbędnego tłuszczu,za czym idzie brak lenistwa i intensywne ćwiczenia,nawet przykładanie się do rozgrzewek na tańcach, uczęszczanie na treningi i ćwiczenie na wf-ieeee,ojejuńciu!
Jak znaleźć motywację? Może to być po prostu wielka chęć bycia szczupłym,nieakceptowanie siebie takiego jakim się jest, wzorce w innych, chęć zaimponowania jakiejś osobie, bądź po prostu chęć zrobienia coś ze sobą i działania. Każdy pretekst jest dobry!
Jak odmówić sobie rzeczy,które się uwielbia? Chipsy,słodkości,fast foody.. Ja sama nie wiem jak sobie dam radę. Chipsy to moje małe uzależnienie ale wiedząc,że są niezdrowe i meeeega kaloryczne może po prostu uda mi się ich nie jeść a nagrodą za to będzie po prostu szczupła sylwetka i zdrowszy organizm.
Myślę,że dobre jest to,że dopiero zaczynam a już się tak wkręciłam. Dzięki temu może uda mi się wytrwać jak najdłużej. Jak na razie obliczyłam kalorie i moje dzienne zapotrzebowanie to 2600-2800 a ja pochłonę o całą połowę mniej!
Trzymajcie kciuki,buźki dla wszystkich :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz